Formy sztuki i jej historia są niezwykle bogate. Od kanonu greckiego do postmodernizmu i konceptualizmu dwudziestego i dwudziestego pierwszego wieku, od portretów do fotografii, od fotografii do filmu.
Jedną z form sztuki jest reklama wizualna. Codziennie widzimy banery, czy spoty, które ze sztuką mają mało wspólnego. Jednak sztuka i reklama wizualna to dwie strony tego samego medalu. Dwa przykłady na ten temat. Po pierwsze sztuka plakatów i dzieła Franciszka Starowieyskiego. Robił on zazwyczaj plakaty dla przedstawień teatralnych, filmów itp., czyli dla produktów sztuki i dlatego same jego plakaty były sztuką. Poza tym była to reklama wizualna, która szokuje, która ze względu na mocne nacechowanie erotyczne, turpistyczne i obrazoburcze nie była powszechna i łatwo zauważalna. Drugi przykład już bardziej współczesny, choć też historyczny, to prace Guy’a Bourdina. Epatował on w kampaniach sprzecznościami kontrastując np. kapelusz na głowie modelki z widokiem rzeźni. Kontrowersja zapewniona, ale kontrowersja to dzisiaj główny język którym posługuje się reklama wizualna.
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.